Polskie produkty

Polskie startup’y podbijają rynek energii

Stwierdzenie, że trwa rewolucja w energetyce nie jest rewolucyjne – jest prawdziwe. Nadzór sieci przesyłowych gazu i ropy wspierany jest przez drony oraz roboty, a w ślad za tym znaczenia nabierają usługi ochrony sieci przed atakami cybernetycznymi. Lokalne magazyny energii są zarządzane przez aplikacje mobilne, a coraz większego znaczenia nabierają odnawialne źródła energii, stopniowo zmniejszając rolę paliw kopalnych.

Dodaj komentarz

Tak wygląda dziś i jutro w branży energetyki. Jednak w dobie przemysłu 4.0 i rewolucji cyfrowej to nie jedyne wyzwania sektora energetycznego. Jak na nie odpowiadają polskie startup’y?

Startup’y dostarczają innowacji

Wiele z nich stawia na oszczędzanie i zmniejszanie kosztów wytwarzania energii. Tak jak wywodzący się z krakowskiej AGH, Gradis, który wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji do tworzenia unikatowych rozwiązań związanych z projektowaniem oświetlenia zewnętrznego. Gradis proponuje platformę do zwiększenia zwrotu z inwestycji ponoszonych na oświetlenie ulic i dróg. Zapewnia ona zoptymalizowane i dostosowane do użytkownika zarządzanie oświetleniem zewnętrznym, generującym łącznie oszczędność na poziomie 70%. Gradis był wielokrotnie nagradzany w prestiżowych europejskich konkursach, jest między innymi zdobywcą pierwszego miejsca na Startup Challenge podczas European Startup Days w kategorii tradition & modernity i drugiego miejsca podczas The Business Booster (TBB) by InnoEnergy w Berlinie. Firma nawiązała współpracę z kontrahentami na całym świecie: w Belgii, Słowenii, Francji i Ameryce Południowej, w tym na przykład z GE Lighting Hungary.

Coraz więcej mówi się też o potrzebie magazynowania wytworzonej energii. Jednym z najnowszych rozwiązań firmy Enetech jest transport ciepła odpadowego na niewielkie odległości (do 30 km) za pomocą kontenerów wypełnionych materiałem zmiennofazowym PCM (z ang. Phase Change Material). W podejściu tradycyjnym energia cieplna musi być wykorzystywana w tym samym miejscu oraz czasie, w którym została wytworzona, ale w przypadku cieplnej energii odpadowej można zastosować system jej magazynowania oraz transport na do obiektów zewnętrznych za pomocą… transportu drogowego! Rozwiązanie to jest opłacalne zarówno w przypadku dużych przedsiębiorstw, które chcą transportować cieplną energię odpadową pomiędzy własnymi, oddalonymi obiektami, jak również dla mniejszych firm dysponujących nadmiarową ilością ciepła odpadowego, które może być zaoferowane odbiorcom zewnętrznym.

– Innowacyjny pomysł to za mało. Rynek energii jest bardzo wymagający, a w przypadku młodych firm liczy się czas. Należy jak najwcześniej skontaktować się z potencjalnymi klientami, aby dowiedzieć się, jakie są ich oczekiwania. Bardziej niż produkt liczy się potrzeba, jaką on rozwiązuje i wartość jaką ze sobą niesie jego użytkowanie – tłumaczy dr inż. Mateusz Lisowski, CEO w Enetech.

Wiele firm proponuje rozwiązania oparte na chmurze, tak jak EasySolar – aplikacja, która umożliwia projektowanie, zarządzanie i monitorowanie systemów fotowoltaicznych. Z usług EasySolar skorzystało dotychczas przeszło 9 tysięcy firm.

A innowacja potrzebuje wsparcia

Te startup’y już zdobyły inwestora oraz merytoryczne wsparcie i weszły na rynek. Dziesiątki innych innowacyjnych projektów również posiada potencjał, by zmienić oblicze sektora energetyki. Mają pomysł i jak mówią: „Chcą zmieniać świat”. Gdzie mogą szukać wsparcia?

– Obecnie prowadzimy nabór projektów do PowerUp! – największego konkursu dla startup’ów energetycznych w 23 krajach Europy Środkowej. Do 11 września czekamy na zgłoszenia od kandydatów, którzy posiadają technologię związaną z obszarem energii, prototyp, dedykowany zespół i prognozowany czas wejścia na rynek maksymalnie dwa lata. Podczas finałowych warsztatów, razem z mentorami, zweryfikujemy modele biznesowe zespołów. Najlepsi otrzymają zaproszenie do akceleratora Highway®, przekształcającego pomysły w rynkową rzeczywistość oraz nagrody finansowe – mówi Łukasz Świercz, Business Creation Officer w InnoEnergy Central Europe, największym akceleratorze cleantech w Europie.

Laureaci dwóch poprzednich edycji konkursu organizowanego przez InnoEnergy to dziś międzynarodowe firmy, które w szybkim tempie rozwijają i komercjalizują swoje projekty, wchodząc nie tylko na rynki europejskie, ale także do Azji czy USA. Jedną z takich spółek jest SEPIN, który wykorzystując beacony, dostarcza światowym sprzedawcom energii elektrycznej danych o klientach i zużyciu energii, ułatwiając im opracowywanie spersonalizowanych ofert, nowych taryf, kampanii marketingowych oraz promocji.

– Po udziale w konkursie zauważyliśmy duży wzrost zainteresowania rynku naszym start-upem, ale najważniejsze było zdobycie pierwszego inwestora – InnoEnergy. Oprócz inwestycji, które przyspieszają nasz wzrost, otrzymaliśmy wiele zaproszeń na wydarzenia branżowe w całej Europie, gdzie mogliśmy zaprezentować nasze rozwiązania i nawiązać kontakt z potencjalnymi klientami – wspomina Bartosz Trzciński z SEPIN.

Z pewnością jest zapotrzebowanie na rozwiązania, które zmienią nie tylko sektor energetyczny, ale będą mieć wpływ na całą krajową, europejską i światową gospodarkę. Jakub Luboński z Bin-e twierdzi, że inspirację do stworzenia pierwszego inteligentnego kosza, który sam rozpoznaje i sortuje odpady komunalne czerpał z życia – i dodaje:

– Na rynku nie było rozwiązania, które pozwala ludziom poradzić sobie z niewdzięcznym obowiązkiem segregacji. Naszym największym marzeniem jest zmiana systemu recyklingu na świecie. Jak każdy startup, chcemy zmieniać świat.

Rozwiązanie Bin-e dedykowane jest głównie firmom, które płacą również za objętość swoich odpadów – dodatkowym atutem urządzenia jest kompresja zawartości kosza. Oficjalna premiera inteligentnego kosza odbyła się w czerwcu. Urządzenie mogło zobaczyć i przetestować około 2500 osób, odwiedzających targi innowacji i technologii Pioneers’17 w Wiedniu, gdzie Bin-e był jedynym reprezentantem Polski.

Łukasz Świercz uważa, że wiele z polskich startup’ów ma szansę na sukces za granicą, a drogę do zagranicznych kontraktów upatruje w odpowiednim pokierowaniu zespołem przy pomocy sieci kontaktów:

Inwestujemy przede wszystkim w ludzi, a nie w tabelki, które stworzone na wczesnym etapie inwestycji mogą nie mieć żadnego pokrycia w rzeczywistości. W naszych akceleratorach aktywnie – weryfikujemy model biznesowy, sprawdzamy, czy firma nie potrzebuje handlowca. Staramy się nie ingerować, tylko wskazywać rozwiązania i otwierać drzwi – dajemy dostęp do naszych biznesowych i akademickich partnerów w całej Europie. Wspieramy projekty na różnych etapach rozwoju – zarówno takie na etapie prototypu, pilotażu, jak i takie, które już wprowadziły swoje rozwiązania na rynek. Tym drugim pomagamy zwiększać sprzedaż, głównie za granicą.

 

Szczegółowe informacje: PowerUp!

Fotografia © materiały prasowe 

Poleć innym