Projekty

Podróże są jak matka, która wychowuje, uczy pokory, nagradza a czasami karze

Włodek Nielipiński, autor podróżniczego bloga „Pan Czosnek w podróży” odbywa właśnie podróż przez Azję Południowo-Wschodnią. Wyruszając z Polski przez Szwecję Włodek dotrze do Tajlandii, Birmy, Laosu, Wietnamu, Kambodży, Malezji i Singapuru. Trasa wyjazdu to blisko 35 tyś. km. Obecnie Włodek jest w Singapurze i w rozmowie z Mariuszem Soltanifarem o opowiada o swojej wyprawie.

Dodaj komentarz

Czym dla Ciebie są podróże?

Dla większości z nas podróżowanie to chwila wytchnienia od codziennej rutyny. Moment, na który czekamy cały rok, odkładając każdą zarobioną złotówkę. Jej finałem jest odpoczynek z najbliższymi . Nie ograniczam się do wiedzy, która zdobyłem w szkole, programach podróżniczych i wielu wysł uchanych prelekcji. Jestem obywatelem świata, podróże są częścią mnie, a ja czerpię z nich to co najpiękniejsze. Mój umysł otwiera się na nowe doznania, poszerzam swoje horyzonty na temat różnorodności świata i mieszkających na nim ludzi. Podróże są jak matka, która wychowuje, uczy pokory, nagradza a czasami karze. To najlepsza forma na poznawanie samego siebie.

Lot balonem w Birmie, nurkowanie w Tajlandii, zjedzenie pieczonego pająka w Laosie, kupno motoru w Wietnamie, kąpiel że słoniem w Kambodży, taniec ze świetlikami w Malezji i skok na bungee w Singapurze to tylko niektóre z atrakcji które zaplanowałeś? Które z nich do tej pory udało Ci się zrealizować?

Niektóre z moich wyzwań zweryfikował czas. Birma okazała się być nieosiągalna w tym roku z różnych przyczyn. W Laosie natomiast zamiast pieczonego pająka rozdawałem zabawki ubogim dzieciom. Większość z nich może tylko pomarzyć o lalce, piłce do gry czy klockach. Bawią się tym co znajdą na ulicy. W tym roku odkryłem, że podróże to nie tylko odkrywanie nowych i zaskakujących miejsc, ale przede wszystkim nie bycie obojętnym na to co dzieje się wokół mnie. Ludzie nadają charakter miejscom, dlatego warto czasami pomyśleć o drugim człowieku. Jest jedną rzecz, która udało mi się do tej pory zrealizować w pełni. Pokonanie trasy z północy na południe Wietnamu na motorze. Odległość, którą pokonałem to 2250 km. Wyczyn dla mnie niesamowity bo bez prawa jazdy w miejscu, w którym nie ma żadnych zasad. Smakuje on tym lepiej. Już za kilka dni przesiosę się do Kambodży i Malezji. Jestem podekscytowany nowymi możliwościami i wyzwaniami , które tam na mnie czekają.

Jak podróżuje się po Azji? Jeżeli chodzi o środki transportu przypuszczam, że czasem nie jest już jedynie zabawnie ale niebezpiecznie?

Azja jest niesamowitym miejscem. Drogi czasami przypominają szwajcarski ser, po którym z trudem się poruszamy. Po ponad miesiącu spędzonym tutaj mogę śmiało powiedzieć, że jedyną panująca zasadą na drogach jest ich brak. Klakson służy za sygnał nadjeżdżających pojazdów. Większy ma większe prawa na drodze. To przypomina dżunglę. Najtrudniejszym momentem był wypadek mojego towarzysza podróży, to wtedy uświadomiłem sobie, że to co robimy jest niebezpieczne. Na szczęście w nieszczęściu wypadek nie był bardzo groźny, dał nam jednak obu chwilę na refleksję.

Mimo wielu niespodzianek w czasie podróży, podkreślasz życzliwość spotkanych ludzi. Mówisz, że “dobrzy ludzie są wszędzie, nie warto ich szukać, bo to oni znajdują nas”. Jakie przejawy życzliwości udało Ci się doświadczyć do chwili obecnej?

Zawsze powtarzam, że to ludzie odgrywają największą rolę w podróżowaniu. Ich zachowania mają wpływ na końcowy efekt naszej podróży. Podczas gdy wielu napotkanych ludzi na bazarach i targowiskach liczy tylko by wyciągnąć od nas jak najwięcej pieniędzy , znikąd pojawiają się dóbre duszę z pomocną dłonią. Podczas podróży na motorze, nie ominęły mnie liczne usterki i naprawy. Wtedy ludzie bezinteresownie zaoferowali mi nie tyle swoją pomoc, co dach nad głową, ciepły posiłek a przede wszystkim serce. Ludzie budują relacje i sprawiają, że podczas takich sytuacji powtarzamy sobie, jak życie jest piękne a my mamy ogromne szczęście. Wierzę, że dobra karma zawsze wraca z podwójną siłą. Dlatego warto rozejrzeć się czasami dookoła czy ktoś nie potrzebuję naszej pomocnej dłoni.

W czasie swojej podróży rozdajesz własnoręcznie wykonane karty prezentujące Polskę, jej historię, kulturę i kuchnię. Z czym bądź z kim najczęściej kojarzy się Polska dla ludzi, których spotykasz?

Promowanie mojej ojczyzny jest dla mnie bardzo ważne. Jestem dumnym Polakiem i ślązakiem. Na fotografiach pokazuję to co Polska ma najlepsze, naszą tradycję, kulturę, obyczaje, miejsca które sprawiają, że Polska jest tak pięknym krajem. Reakcje są zawsze te same. Zachwyt i chęć odwiedzenia Polski dominuje wśród ludzi, którzy zobaczyli fotografie. W zależności od miejsca, Polska jest kojarzona z Robertem Lewandowskim, Fryderykiem Chopinem, bądź zimnem i dalekim położeniem, gdzieś między Niemcami a Rosją. Każda napotkana osoba, dziękuję mi za to że pokazałem jej jak wygląda mój dom i miejsce, w którym mieszkam. W taki sposób zacisniam więzi z ludźmi, których spotykam podróżując po Azji Południowo-Wschodniej.

Wyprawa Włodka – Pana Czosnka w podróży odbywa się pod patronatem medialnym Link to Poland.

Blog Włodka:  Pan Czosnek w Podróży |  Instagram

 

 

 

 

Fotografia © Jakub Dudek

Poleć innym