Wielbiciele muzyki Chopina z pewnością wiedzą, że kompozytor podczas swojego krótkiego życia dwa razy odwiedził Wiedeń. Raz dał się poznać wiedeńskiej publiczności w 1829 roku, gdy zagrał dwa koncerty w Kaertnertortheater podczas swojego trzytygodniowego pobytu. I drugi raz, gdy przyjechał jesienią 1830 roku i został do lipca 1831 roku. Stąd wyjechał do Paryża i już nie wrócił do swojej ukochanej Ojczyzny.
Chopin, wielki admirator muzyki Mozarta, skomponował w wieku 17 lat, w 1827 roku Wariacje B-dur op. 2 na temat arii „La ci darem la mano” z 1. aktu opery „Don Giovanni” Wolfganga Amadeusza Mozarta. Grał je podczas swojego pierwszego pobytu w Wiedniu, a nuty tej kompozycji drukował w 1830 roku znany wydawca wiedeński Tobias Haslinger. Właśnie ten utwór, zagrany przez Chopina w europejskiej stolicy muzyki, zrobił na Robercie Schumanie tak duże wrażenie, że ten w swojej recenzji napisał znane do dziś słowa: „…Panowie, kapelusze z głów, oto geniusz”.
Chopin w Wiedniu nie tylko spędzał czas towarzysko. Czasami grał koncerty w salonach arystokracji i komponował. Tu powstają Scherzo h-moll op. 20, niektóre Pieśni, Etiudy oraz kilka Nokturnów i Mazurków. Niektórzy krytycy i bywalcy koncertów twierdzili, że, co prawda, Chopin jest artystą najwyższej klasy, ale jego styl jest bardziej odpowiedni do salonów niż do wielkich sal. W ich mniemaniu jego gra była delikatna, niemal intymna. Do tego dochodziła zdecydowana niechęć Chopina do autopromocji.
Dlaczego postanowiłam przypomnieć te fakty Czytelnikom ?
Oryginalny rękopis Chopina jego Wariacji B-dur op. 2 na temat arii W. A. Mozarta „La ci darem la mano” znajduje się w zbiorach austriackiej Biblioteki Narodowej. Dotarła do nich Natalia Rehling, polsko-austriacka pianistka. Artystka miała możliwość przestudiowania oryginalnego zapisu nutowego Chopina. Tajemnica, jaką kryje w sobie ten manuskrypt, nie dawała Natalii spokoju – dlaczego są dwie wersje wariacji nr 4 w rękopisie?
Co się wydarzyło, że Fryderyk Chopin przekreślił pierwszą wersję wariacji nr 4 i dodał drugą? Jakie uczucia nim kierowały, czy może nowe wrażenia, przeżycia? Trudno dziś odpowiedzieć na te pytania. Tajemnica dwóch wersji zafascynowała pianistkę do tego stopnia, że postanowiła uczynić je wiodącymi na swojej nowej płycie.
Na początku tego roku ukazała się w wydawnictwie azure sky CD „Chopin in Vienna“ Natalii Rehling.
Na płycie tej znalazły się utwory, które nazwisko polskiego kompozytora łączą z Wiedniem i które bliskie są sercu chopinistki. Mamy tu więc kompozycje, które Chopin stworzył podczas swojego pobytu w Wiedniu – m.in. Scherzo h-moll z motywem kolędy „Lulajże Jezuniu”, Mazurki z op.7, Ballada g-moll op.23 (znana m.in. z filmu Romana Polańskiego „Pianista”) i inne utwory– prawie godzina wspaniałych kompozycji w niezwykłym wykonaniu artystki. Znajdują się tu także, wspomniane wcześniej Wariacje B-dur op.2 na temat z arii „la ci darem la mano”. Natalia Rehling nagrała cały utwór wg wiedeńskiego manuskryptu Chopina z obydwiema wersjami wariacji nr 4. I gra je pięknie. Brawurowo, ale z uczuciem. Z miłością do ich autora, z wrażliwością i nieprzeciętnym wyczuciem muzyki chopinowskiej. Przekonajcie się o tym sami. Zachęcam.
Tekst i fotografie: Dorota Fischer

