Zajrzyjcie do Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce

Muzeum zaprasza na spacer wirtualny od Nocy 2006 do Nocy 2019.

Dodaj komentarz Kiedy : 30.05.2020

Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka z przykrością musiało zrezygnować z organizowania imprezy Noc Muzeów w 2020 roku. Koronawirus sprawił, że wiele imprez plenerowych cieszących się dużą frekwencją musiało zostać odwołanych. Nie wszystko da się przenieść do Internetu i nie wszystko musi w nim być. Ale dzięki temu, że jest ta przerwa warto cofnąć się wstecz i oddać wspomnieniom. Muzeum zaprasza na sentymentalny spacer w czasie: od Nocy 2006 do Nocy 2019.

2004 Zanim nastała Noc był Dzień –  Międzynarodowy Dzień Muzeów w roku wejścia Polski do UE

W 2004 r. Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka zorganizowało imprezę z okazji Międzynarodowego Dnia Muzeów, który przypada 18 maja. Znamienne i warte podkreślenia jest to, że w przypadku innych zawodów docenia się ludzi – jest więc Święto Górnika – nie Święto kopalń, Święto Hutnika – nie Święto hut, Święto Nauczyciela – nie Święto szkół a tu jest Święto Muzeów nie Muzealników. To dziwi bo żaden z eksponatów w Muzeum nie przetrwałby bez opieki człowieka, nie mówiąc już o tym, żeby się w nim nie znalazł.
 
Ale wróćmy do Międzynarodowego Dnia Muzeów, w czasie którego wielicka  instytucja postanowiła przybliżyć prace muzealnika oraz pokazać ekspozycje stałe,  zwrócić uwagę na cenne zabytki i zaprezentować XIV- wieczną basztę pamiętającą czasy Kazimierza Wielkiego. Specjalnie w tym dniu Zamek Żupny został udostępniony do godz. 20.00 a wstęp dla wszystkich był bezpłatny.
 
Prawdziwą skarbnicą wiedzy i ucztą dla oczu były dwie ciekawe wystawy czasowe „Chlebem i solą. Dawne uczty polskie” i „ Od płacidła do euro”. Pierwsza ukazała barwny świat polskiej gościnności tradycyjnie kojarzonej  z witaniem chlebem i solą oraz wspaniałe uczty i zabawy od okresu staropolskiego aż po początki XX w. Druga natomiast została przygotowana w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku. Była ona próbą przybliżenia tysiącletniej historii pieniądza funkcjonującego na ziemiach polskich. Ale zanim pojawiły się pieniądze stosowano płacidła, czyli przedmioty codziennego użytku, które wymieniano na inne. Jednym z nich była sól.
 
W tym dniu po dziedzińcach przechadzały się postacie w strojach historycznych: żupnik zarządca królewskiego przedsiębiorstwa, księżna Kinga żona księcia Bolesława Wstydliwego i kupiec solny, który co jakiś czas bywał na Zamku by załatwić formalności związane z zakupem soli.
 
Na dziedzińcu zamkowym swoją warzelnię zorganizowali warzycze, którzy gotowali solankę w glinianych garnkach na ognisku, żeby odparować z niej wodę. W ten sposób otrzymywali sól. Była to najstarsza, neolityczna metoda produkcji soli na tym terenie, którą stosowano od 7 tys. lat wstecz do Średniowiecza. Na tym ognisku można też było upiec kiełbasę a to w Muzeum zwykle się nie zdarza. Dodatkowo każdy, kto odwiedził w tym dniu muzeum, mógł bezpłatnie wziąć udział w loterii i wygrać ciekawy upominek.

2006 Pierwsza wielicka Noc Muzeów z muzeami krakowskimi

Międzynarodowy Dzień Muzeów obchodzony był tylko przez 3 lata od 2004-2006 to dlatego, że w 2006 roku wielicka instytucja włączyła się w organizowanie Nocy Muzeów wspólnie z muzeami krakowskimi. Stroną promocyjną wydarzenia zajął się Urząd Miasta Krakowa. Współpraca z tymi instytucjami trwa do dziś. Ustalono, że Noc Muzeów będzie się odbywać w piątek najbliższy daty 18 maja (Międzynarodowy Dzień Muzeów). Impreza muzeów krakowskich i wielickiego odbywa się z piątku na sobotę w odróżnieniu od imprezy ogólnopolskiej, włączonej w Międzynarodową Noc Muzeów, która jest organizowana z soboty na niedzielę.
 
Żeby uczestniczyć w imprezie należało zakupić specjalną, okolicznościową monetę w cenie 1 zł. Z czasem stały się one poszukiwanym, kolekcjonerskim numizmatem. W programie można było zwiedzić muzealne wystawy stałe, ale tylko w zamku, czasową „Dzieje i blask bursztynu”, poznać postacie prezentowane na portretach, wysłuchać koncertu Galicyjskiej Orkiestry Straussowskiej OBLIGATO i spotkać tajemniczą damę z XVIII w. Przybliżyła ona postać Marysieńki Sobieskiej a to dlatego, że królowa zatrzymała się w wielickim zamku w drodze na spotkanie zwycięskiego króla Jana III Sobieskiego wracającego spod Wiednia. Corocznym punktem Nocy staje się loteria. Udział w niej jest bezpłatny a radości daje mnóstwo.

2007 Noc Muzeów najgłębiej w Polsce i specjalna iluminacja Zamku Żupnego

W 2007 r. do imprezy Noc Muzeów została włączona główna ekspozycja wielickiego Muzeum w kopalni soli na III poziomie. I od tego czasu to właśnie tu będzie obchodzona najgłębiej Noc Muzeów a zwiedzanie tej ekspozycji stanie się najbardziej pożądaną atrakcją, w której bywalcy Nocy chcą uczestniczyć. Żeby zapanować nad ilością osób wprowadzona została wcześniejsza rezerwacja. W solnych podziemiach szczególną atrakcją była możliwość zobaczenia pięknej komory Maria Teresa pod znamiennym hasłem Poznaj uroki Marii Teresy. Komora została udostępniona rok wcześniej po długim okresie wyłączenia jej ze zwiedzania. Jest jedną z najpiękniejszych w kopalni. Natomiast Zamek Żupny zyskał specjalną iluminację, która będzie mu już towarzyszyć każdego roku. Przy okazji warto wspomnieć, że to jest najstarszy zabytek Wieliczki na powierzchni miasta, równolatek kopalni i z nią związany, przez wieki dawał schronienie zarządowi solnego przedsiębiorstwa. Za pomocą światła są podkreślane poszczególne jego  fragmenty. Oświetlenie i muzyka wprowadzają w nastrój świąteczny i wyjątkowy. A ci którzy patrzą z wzgórza na Wieliczkę bez problemu znajdują zamek bo w tę noc ponad nim pojawia się kolorowa łuna. Bardzo ważnym punktem programu wydarzenia są wystawy czasowe. W 2007 r. uroczyście obchodzono 750-lecie lokacji miasta Krakowa. Specjalnie na tę okoliczność wielickie Muzeum przygotowało wystawę „Kraków Żupom najbliższy. Sól w rozwoju po lokacyjnego Krakowa”. Ciekawa była inscenizacja „O żupniku, który królom sól podbierał”. Na baszcie, w sposób spektakularny, pojawiła się tajemnicza postać i trochę postraszyła. W starym zamku i basztach duchy muszą być.

2008 Kierat polski znów pracuje – 30-lat kopalni na Liście UNESCO

Wyjątkowa rocznica musiała zostać odpowiednio zaakcentowana. Uczestnicy wydarzenia zostali zaproszeni do udziału w „Górniczej szychcie” gdzie zobaczyli „pracujący” kierat polski (XVII w.) – najstarszy i największy z unikatowej kolekcji wielickich kieratów. Stało się to możliwe za pomocą efektów specjalnych: światła i dźwięku. Była też możliwość, nie tylko zobaczenia, ale i skręcania liny pod okiem mistrza powroźnika na wystawie czasowej „W linach nasza nadzieja – powroźnictwo w Wieliczce”.
Muzeum w kopalni przyciąga wielu zainteresowanych zwiedzaniem. Chętni rejestrowali się już pod koniec roku wcześniejszego.Pojawiło się też Kino Żupne, w którym można było zobaczyć różne filmy o kopalni i muzeum. Kino stanie się częstym punktem programu Nocy. Wystawa czasowa „Krzemień, węgiel, sól – kształty ukryte” umożliwiła poznanie  innego oblicza  powszechnie znanych minerałów.

2009 Spektakularne, pierwsze zstąpienie nieba do wnętrza ziemi

Najbardziej wyjątkowy program miała impreza w 2009 roku za sprawą artysty grafika Jani Konstantinowskiego Puntos, który zafascynowany nowymi mediami tworzy projekty niezwykłe. W swoich pracach  oddaje hołd niestrudzonemu ludzkiemu marzeniu by zawsze sięgać wyżej, dalej i głębiej.
Jego performans „Pierwsze zstąpienie nieba do wnętrza ziemi” połączył kosmos z Zamkiem Żupnym i podziemiami kopalni. Za pomocą projekcji  filmów o tematyce kosmologicznej, z koncertami niesamowitej muzyki skomponowanej do tego projektu i granej na żywo stworzył coś co pozwoliło poczuć się częścią niezwykłego Wszechświata. Ale to nie była jedyna atrakcja tej Nocy – kolejną był „Skok przez skórę” – obrzęd pasowania na górnika w wykonaniu studentów AGH pod okiem niestrudzonego propagatora tradycji górniczych, nieżyjącego już  prof. Jana Jewulskiego. Pieśni górnicze wykonał  chór i orkiestra Zespołu Pieśni i Tańca KRAKUS działające przy AGH, którzy pięknie prezentowali się na tle budowli zamkowych. Chórzyści uczyli także uczestników śpiewania pieśni górniczej. Był to też Rok Astronomii i dlatego na spacer po niebie zaprosiło Młodzieżowe Obserwatorium Astronomiczne w Niepołomicach. Przy okazji warto wspomnieć  Mikołaja Kopernika, który kopalnię wielicką odwiedził pod koniec XV w. będąc studentem Akademii Krakowskiej. Rodziny zaproszono do zabawy w solnego detektywa ze specjalną kartą pracy.  Po raz pierwszy też postanowiono nauczyć licznie przybywających udzielania pierwszej pomocy. To ważne zadanie powierzono lekarzowi pogotowia ratunkowego i będzie uczył wytrwale przez kilka następnych lat.

2010 W 200-rocznicę urodzin Fryderyka Chopina

W 2010 roku to muzyka Fryderyka Chopina stała się motywem przewodnim z racji rocznicy urodzin wielkiego kompozytora. Wypełniła piękną komorę Maria Teresa w kopalni soli na głębokości aż 135 m. A to dlatego, że kompozytor odwiedził wielicką kopalnię w 1829 r. Miał wtedy 19 lat. A zwiedzający podziemne muzeum dowiedzieli się przede wszystkim co z pokazywanych tu obiektów mógł zobaczyć Fryderyk bo trasy do zwiedzania jeszcze wtedy nie było. Ponadto przygotowano Teatr wycinanki inspirowany kulturą i tradycją żydowską prezentowaną na wystawie „Żydzi w Wieliczce  – przywracanie pamięci”. Zamek rozbrzmiewał pieśniami górniczymi śpiewanymi wspólnie z chórem Zespołu Pieśni i Tańca KRAKUS. Dla historycznych poszukiwaczy przygotowano wspólne odkrywanie tego co łączy Wieliczkę z Wielkim Krakowem. Wystawa „W obiektywie Jana Czerneckiego. Fotografie kopalni wielickiej sprzed 100 lat” urzekła pięknem zabytku jakiego dziś już się nie zobaczy.

2011 Takiej Nocy jeszcze nie było – Solniczkowe show na  60-lecie Muzeum

Tym razem tematem przewodnim imprezy stała się kolekcja solniczek Muzeum gromadzona od wielu lat. Zrodził się też pomysł aby w czasie imprezy wspólnie zbudować największą na świecie solniczkę i wpisać ją do księgi Guinessa. Miał to być urodzinowy rekord dla wielickiego muzeum obchodzącego w tym roku jubileusz 60-lecia. Żeby stawianie solniczki odbyło się bezpiecznie zwrócono się o pomoc do Politechniki Krakowskiej. Projekt solniczki przygotowali studenci pod kierunkiem dr Katarzyny Kadłuczki i oni też nadzorowali wznoszenie nietypowej  budowli. Ale ostatecznie, ze względów bezpieczeństwa, uczestnikom pozostawiono ozdobienie solniczki i napełnienie tego giganta solą. Tej nocy wszystko kręciło się koło solniczki: solniczki ożyły za sprawą Teatru Nikoli z Krakowa, powstał solniczkowy song, który wspólnie był śpiewany, wybierano miss solniczkę spośród prezentowanych na wystawie obiektów i układano strofy o nich. Na uczestników czekały wystawy czasowe: „Wieliczanie lat minionych”, „Najpiękniejsza pisanka z soli” a  w kopalni – „ Górnictwo na ziemiach polskich. Od krzemienia do gazu łupkowego”.

2012 „Płonący” dziedziniec zamkowy i beczka śmiechu

Zamek w tę noc tętnił życiem, nęcił smakiem i zapachem gotujących się potraw oraz zapraszał do zabawy z uśmiechem od ucha do ucha.
Ale przede wszystkim zamkowy dziedziniec „zapłonął” dzięki pokazowi teatru ognia. Przy dźwiękach muzyki w niepowtarzalnej scenerii uczestnicy stali się świadkami spektaklu Fire Show. Ale ognia w tym dniu było znacznie więcej za sprawą prezentacji unikatowych lamp górniczych. Kto był w kopalni i zgasło światło a wszystko okrył nieprzenikniony mrok wie czym dla górnika jest lampa i rozumie dlaczego górnicy pieszczotliwie nazywają ją słonkiem.  
A że było dużo ognia, a ogień to niebezpieczeństwo, na dziedzińcu zamkowym stanął wóz strażacki z załogą gotową w każdej chwili go ratować. I tak oto strażacy ze swoim wozem, tak przy okazji, stali się jedną z atrakcji tej nocy. Na dziedzińcu zamkowym znajdują się fragmenty murów dawnej kuchni żupnej – najstarszego w Polsce zakładu zbiorowego żywienia, w którym wydawano darmowe posiłki pracownikom żupy i kupcom przyjeżdżającym po sól. W tym roku wydana została książka ‘Kuchni żupnej dawne dzieje”. Miało więc miejsce spotkanie z jej autorką i była też możliwość skosztowania potraw przygotowanych także według dawnych receptur. Po obiekcie i dziedzińcach rozbiegli się poszukiwacze zamkowych tajemnic a z jednej z sal co jakiś czas rozlegały się salwy śmiechu. Tam prezentowana była wystawa „Sól w oku satyry” i znajdowała się beczka śmiechu oraz krzywe zwierciadło.

2013 Rycerze opanowali dziedzińce

W sięgającym  Średniowiecza Zamku Żupnym stacjonowali rycerze broniący „białego złota” – skarbu królewskiego. Dlatego też w 2013 roku  na dziedzińcu swoje obozowisko rozbili rycerze Drużyny Jakuba Odrowąża z Bochni. Prezentowali swoje uzbrojenie i oczywiście pokazywali jak walczą. Mocno podekscytowana była szczególnie męska cześć publiczności. Należy mieć tylko nadzieję, że zrozumieli co to znaczy być prawdziwym mężczyzną. Na nieposłusznych i pyskatych czekały dyby, które niejednego już nauczyły pokory. Muzeum ma to ogromne szczęście, że za sprawą wystaw czasowych i prezentowanych na nich zabytków jest w stanie zaprowadzić w każdy czas i każdą przestrzeń pomagając zakosztować choć odrobinę przeszłości. Tym razem była to podróż bardzo odległa w czasie za sprawą geologicznej wystawy czasowej: „Od Łodzika do Amonita – życie utrwalone w skałach”. A w Muzeum w podziemiach czekała wystawa uroczych prac wielickiej artystki Katarzyny Stryszowskiej „Świat wokół mnie”.

Poleć innym