Sport

Białe Orły, czyli Król w podwójnej koronie

Iście królewskie zakończenie sezonu sprezentowali swoim fanom piłkarze Białych Orłów KS Broekhoven 3. Zdobycie Mistrzostwa Ligi to dla nich za mało i w sobotę 30 maja dołożyli do tego jeszcze zwycięstwo w rozgrywkach o Puchar Holandii.

Dodaj komentarz

Zdobycie Mistrzostwa oraz awans beniaminka, i to w jego debiucie, już było nie lada wyczynem. Ale o wywalczeniu dubletu (Mistrzostwo Ligi oraz Puchar Holandii) nikt w drużynie Trenera Pawła Semika nie marzył. A przynajmniej nie mówił o tym głośno. Stało się to faktem w minioną sobotę.

Drużyna, o której jest coraz głośniej w Holandii robi prawdziwą furorę wśród polskich jak i holenderskich sympatyków futbolu. Bo któż mógłby spodziewać się po zupełnie nieznanej drużynie, aż takich sukcesów? Absolutni debiutanci wygrali wszystko, co było do wygrania.
Po wywalczeniu awansu, Białym Orłom do rozegrania pozostało już tylko jedno, niezwykle prestiżowe spotkanie, którego stawką było zdobycie Pucharu Holandii.

Mecz od samego początku stał na bardzo wysokim poziomie. W pierwszym kwadransie piłkarze Białych Orłów przeprowadzili kilka bardzo groźnych akcji, po których piłka powinna znaleźć się w siatce. Najbliżej zdobycia bramki był Krzysztof Jajus, po którego strzale piłka odbiła się od poprzeczki. Następne minuty były dosyć wyrównane i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Po zmianie stron, ostro, czasem nawet brutalnie grający przeciwnicy upatrywali swoich szans w kontratakach, ale to Orły przeprowadzili wzorową kontrę wykończoną przez Kamila Skonieczniego. Wynik na 2:0 ustalił Damian Bilkiewicz  ładnym uderzeniem głową. Rywale mecz kończyli w „dziesiątkę” po zasłużonej czerwonej kartce dla jednego ze swoich zawodników.

Polscy piłkarze pokazali na boisku, że są gotowi walczyć z wyżej notowanym rywalem przez pełne 90 minut. Zwycięstwo okupione zostało kilkoma kontuzjami, ale na szczęście tylko groźnie wyglądającymi. Opłacało się, ponieważ największą przyjemność zawodnikowi po wygranym meczu, meczu pełnym walki, było wzniesienie w stronę nieba zwycięskiego Pucharu oraz zawieszenie na swojej szyi złotego medalu.

Piłkarzom, sztabowi trenerskiemu z Pawłem Semikiem na czele oraz Prezesowi Marcinowi Sieroniowi serdecznie gratulujemy.

Z kolei piłkarze i działacze ślą gorące podziękowania w stronę głównych sponsorów Białych Orłów E & A Uitzendbureau, Przewozy  Juzwa, PowerProtein, którzy walnie przyczynili się do tego sukcesu. To również dzięki nim, Król został podwójnie ozłocony.

 

Autor: Bartłomiej Grzywacz

Fotografia © AmblyLine

logo_bo-herb-2014-biale

Poleć innym