Wybitni Polacy

Konkurs Polak Roku w Holandii oczami Kapituły Konkursowej

Za nami cztery edycje Wyborów Polaka Roku w Holandii. Jak wygląda Konkurs z perspektywy członków Kapituły Konkursowej, jakie niesie ze sobą wyzwania oraz jak można jeszcze lepiej go użyć na rzecz budowania wizerunku Polski w świecie? O to pytamy Magdalenę Domańską – van Dijk, Waldemara Pankiwa oraz Mariusza Soltanifara, którzy w Kapitule Konkursowej zasiadają od początku jej istnienia Konkursu.

Dodaj komentarz
Czym Konkurs Polak Roku wyróżnia się na tle innych działań podejmowanych dla Polaków w Holandii?

Magdalena Domańska-van Dijk: Polonus to wielka mobilizacja nie tylko organizatorów, ale również wielu organizacji polonijnych, firm i prywatnych ludzi. Wyszukiwanie odpowiednich kandydatów, pisanie zgłoszeń, śledzenie rozwoju Konkursu na stronie Fundacji, w końcu głosowanie internautów i wielka gala. To wszystko trwa kilka miesięcy, dzieje się w całym kraju, a nawet poza jego granicami. Ludzie tym żyją, śledzą, emocjonują się.

Waldemar Pankiw: Konkurs ma ogólnokrajowy zasięg, posiada duży element współzawodnictwa i stawia osiagnięcia uczestników na pierwszym miejscu.

Mariusz Soltanifar: Konkurs jest przykładem wydarzenia, które jest adresowane do społeczności holenderskiej. Strona internetowa oraz wszystkie materiały związane z Konkursem są dostępne w języku polskim i niderlandzkim, za co organizatorom należą się zdecydowane wyrazy uznania. To nie tylko mozolna praca z tłumaczeniami, ale przede wszystkim możliwość dotarcia do osób nie posługujących się językiem polskim na codzień. Właśnie w taki sposób powinno się pracować nad wizerunkiem Polski poza jej granicami. W internecie nie brakuje informacji o dokonaniach Polaków w języku polskim, ale to według mnie wielojęzyczne publikacje o Polsce i Polakach są kluczem do budowania spójnego wizerunku Polski i Polaków w świecie.

Jakie dobre praktyki wyniesione z Konkursu mogą zostać wykorzystane przy organizacji podobnych Konkursów w innych krajach?

MDvD: Gala to zdecydowanie najważniejsze wydarzenie polonijne w całym roku. Warto się postarać, aby jej oprawa miała odpowiedni charakter. Niezwykle trudne zadanie. Tym większa jednak satysfakcja organizatorów, gdy po jej zakończeniu jeszcze długo żyje nią cała Polonia.

WP: Różnorodność konkurencji, własna prezentacja kandydatów, uroczysta prezentacja finału Konkursu.

MS: Zaangażowanie szerokiego kręgu specjalistów w pracę Kapituły Konursowej, informacje publikowane równolegle w języku niderlandzkim, dobra promocja poprzez media społecznosciowe, udział internautów, wysokiej klasy wydarzenia artystyczne – można by jeszcze wiele wymieniać.

Jaki jest wydźwięk Konkursu Polonus w mediach holenderskich?

MDvD: Po pierwszej edycji Konkursu chyba go w ogóle nie było. Po drugiej coś drgnęło. O ubiegłorocznych laureatach można już było w kilku miejscach usłyszeć lub poczytać. I mimo tego, iż daleko jeszcze do stanu, z którego moglibyśmy być zadowoleni, to widać, że tutejsze media zaczynają zauważać to niezwykłe wydarzenie.

WP: Dużo mniejszy niż powinien być, mając na uwadze cel tego Konkursu.

MS: Nadal niewielki i nad tym zdecydowanie można popracować. Przygotowania do Konkursu oparte są na pracy cielu wolontariuszy a nie zawsze na każde działanie znajduje się czas i środki. Aczkolwiek, jeśli organizatorzy postawią sobie wydźwięk w mediach holenderskich jako cel priorytetowy nie będzie z tym najmniejszego problemu. Warto. Jeśli po sobotniej Gali nie jest głośno o Konkursie w poniedziałkowych gazetach, stacjach radiowych i telewizyjnych, bądź mediach internetowych, to śmiem przypuszczać, że o Konkursie i jego wynikach, a przez to osiągnięciach Polaków w Holandii, nie dowie się bardzo szerokie grono osób. I to jest wielka strata wizerunkowa.

Co można poprawić w Konkursie, aby jeszcze lepiej służył on budowaniu pozytywnego wizerunku Polski w świecie?

MDvD: Ponieważ tytuł i statuetka do czegoś zobowiązują, dobrze byłoby „użyć” laureatów do tego celu już po samym Konkursie; gdy opadną emocje, euforia, zapomną media. Nie wiem jednak jak. Gdyby ktoś miał godny pomysł, niech koniecznie podzieli się nim z organizatorami.

WP: Przeprowadzić porządne rozeznanie polskiego potencjału w Holandii, aktywnie rekrutować dobrych kandydatów i położyc duży nacisk na publiczną prezentację osiągnięć laureatów.

MS: Obecna formuła Konkursu doskonale sprzyja budowaniu pozytywnego wizerunku Polski i Polaków w świecie. Głębsze skupienie uwagi na Polakach i ich osiągnięciach, prezentacja wszystkich kandydatów oraz włączenie Konkursu w jego globalną edycję mogłyby jeszcze go bardziej usprawnić. Co więcej, nawiązanie kontaktu z mediami w regionach, z których pochodzą kandydaci zwiększyłoby znacznie szansę publikacji informacji o Konkursie.


magdalena-domanskaMagdalena Domańska-van Dijk

Współzałożycielka powstałego w 2007 roku i działającego na terenie Rotterdam-Rijnmond Stichting Niderlandzko-Polskie Centrum Kultury i Edukacji (NPC), przewodniczącej zarządu. 

 

 

waldemar-pankiwWaldemar Pankiw

Wieloletni działacz polonijny, członek zarządu PNKV odpowiedzialny za redakcję i produkcję Biuletynu oraz wydawnictwa książkowe PNKV. Współzałożyciel platformy Common Language, propagującej i organizującej polsko-niderlandzkie spotkania kulturalne. Urodzony i wychowany w Warszawie, absolwent Politechniki Warszawskiej. Kariera zawodowa w Holandii w przemyśle i szkolnictwie.

 

mariusz-soltanifarMariusz Soltanifar

Pomysłodawca portalu Link to Poland, ekspert ds. przedsiębiorczości i innowacji, nauczyciel akademicki w dziedzinie biznesu i marketingu na Hanze University of Applied Sciences oraz pracownik naukowy na Rijksuniversiteit w Groningen.

 

 

Fotografia główna © Roman’s Photography

Poleć innym