Close Menu
  • Biznes
  • Praca
  • Nauka
  • Kultura
  • Dzieci
  • Studenci
  • Migracja
  • Turystyka
  • Styl życia
  • Projekty
  • Wersja Angielska
Facebook X (Twitter) Instagram
  • Biznes
  • Praca
  • Nauka
  • Kultura
  • Dzieci
  • Studenci
  • Migracja
  • Turystyka
  • Styl życia
  • Projekty
  • Wersja Angielska
Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest VKontakte
Link to PolandLink to Poland
  • Biznes
  • Praca
  • Nauka
  • Kultura
  • Dzieci
  • Studenci
  • Migracja
  • Turystyka
  • Styl życia
  • Projekty
  • Wersja Angielska
Link to PolandLink to Poland
Home»Biznes»Bin-e ma szansę zrewolucjonizować rynek segregacji śmieci
Biznes

Bin-e ma szansę zrewolucjonizować rynek segregacji śmieci

2 czerwca, 2016Brak komentarzy3 Mins Read
Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

W Poznaniu powstaje nowatorskie urządzenie, które ma szansę zrewolucjonizować rynek segregacji śmieci.

Właściciele firmy, Jakub Luboński i Marcin Łotysz z nadzieją patrzą w przyszłość, nie tylko swoją, ale całego świata. Dostrzegając pogłębiający się problem związany z coraz to większą produkcją odpadów, które wręcz zalewają naszą Ziemię, postanowili poszukać rozwiązania, które umożliwi im zwiększenie liczby odzyskiwanych odpadów. Dzięki wizjonerskiemu podejściu do biznesu i doświadczeniu znaleźli rozwiązanie problemu, z którym stykamy się każdego dnia- uciążliwej i często prowizorycznej segregacji śmieci.

„Bin-e to nie tylko pomysł na biznes, to przede wszystkim nasza pasja i determinacja, żeby zmieniać świat na lepsze. Potencjał na nasze rozwiązanie jest ogromny. Aktualne działania podpieramy rzetelną analizą rynkową, której wyniki są jednoznaczne. Bin-e na pewno się obroni, a dodatkowo, a może przede wszystkim, pomoże nam i naszym dzieciom żyć w lepszym świecie. Entuzjastyczne przyjęcie naszego przedsięwzięcia motywuje nas do jeszcze cięższej pracy i pozwala wierzyć, że już wkrótce Bin-e trafi do naszych domów.” – mówi Jakub Luboński

Jak to działa?

Wrzucamy śmieci do kosza i gotowe. Bin-e działa za nas. To inteligentne urządzenie rozpoznaje, kategoryzuje, sortuje i przechowuje śmieci. Ponadto, kiedy jest już wypełnione po brzegi, informuje firmy odpowiadające za zbiórkę odpadów, że należy je już odebrać. Dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii i pracy inżynierów, Bin-e rozpoznaje, co tak naprawdę wrzuciliśmy i poddaje śmieci wstępnej obróbce np. zgniata plastik, dzięki czemu jest wstanie wykorzystać całkowitą przestrzeń pojemnika. Dodatkowo Bin-e cały czas uczy się nowych parametrów dotyczących wrzucanych przez nas odpadów. Dzięki wiedzy gromadzonej w chmurze potrafi rozpoznać rodzaj odpadu i odpowiednio go skategoryzować.

Skąd pomysł?

„Od kilku lat prowadzimy firmę, a standardem zawsze było u nas segregowanie odpadów. Wydawało mi się to banalne, przecież wystarczy wyrzucić szkło do szkła, plastik do plastiku, czy papier do papieru. Okazało się jednak, że ciągle ktoś biegał po firmie z kartonikiem w dłoni próbując ustalić, gdzie go wyrzucić. To oznacza, że ludzie nie potrafią albo nie chcą tego robić. I tak mimo woli stałem się „eko-poradnią” w naszej firmie. Gdy głębiej zainteresowaliśmy się tematem, okazało się, że na świecie przetwarza się zaledwie ok. 10% odpadów produkowanych w naszych domach. A reszta? …niestety panoszy się po całym globie. Wtedy przyszedł pomysł na to, by stworzyć rozwiązanie, które uchroni świat przed skutkami tych codziennych decyzji, jakie podejmujemy nad koszem na śmieci.” – wyjaśnia Marcin Łotysz 

Jakie plany?

Przedsiębiorcy zamierzają mocno wejść z Bin-e na rynek. Za Jakubem Lubońskim i Marcinem Łotyszem stoi kilkunastoletnie doświadczenie w marketingu, programowaniu, grafice, ale przede wszystkim profesjonalny zespół inżynierów, designerów i marketingowców. Stąd plany są ambitne: prototyp urządzenia będzie gotowy w czerwcu 2016r., a na rynek produkt ma wejść w roku 2017. Od samego początku inteligentny kosz ma znaleźć swoich odbiorców na rynku globalnym. Taka strategia firmy determinuje intensywne poszukiwanie potencjalnych partnerów, którzy pomogą w komercjalizacji przedsięwzięcia.

Skąd nazwa firmy?

Nazwa miała kojarzyć się z śmietnikiem, ale też jego funkcją, stąd:  Bin – to śmietnik po angielsku a dodana literka e – to elektryczny, ekologiczny, energiczny, estetyczny. Nazwa to także podobieństwo do robocika Wall-e z bajki o tym tytule, który jest przyjazny.

 

Źródło: Bin-e

Fotografia © Bin-e

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

Related Posts

AI nie zastąpi człowieka, ale może utrudnić start juniorom

22 lipca, 2026

Nagrodzono laureatów 36. edycji Konkursu Teraz Polska

11 czerwca, 2026

Polska jakość na scenie Filharmonii Narodowej. Przed nami Gala Teraz Polska

4 czerwca, 2026

Sztuczna inteligencja w biurze

4 czerwca, 2026
Add A Comment
Leave A Reply

Facebook X (Twitter) Instagram
  • Kontakt
  • Cookie – informacje
  • O projekcie

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.