Wywiady

Jestem ciekaw, co będzie dalej – wywiad z Grzegorzem Jaroszukiem

Jednym z tegorocznych filmów prezentowanych podczas Festiwalu Filmowego Play Poland jest “Kebab & Horoscope” Grzegorza Jaroszuka. Film jeszcze na dobre nie zagościł na srebrnym ekranie, a już zdążył podbić serca brytyjskiej publiczności, zdobywając nagrodę dla najlepszego debiutu pełnometrażowego na londyńskim festiwalu Raindance.

Dodaj komentarz
Czy spodziewał się Pan takiego sukcesu swojego pierwszego pełnometrażowego filmu?

Podczas robienia filmu, najważniejszy jest dla mnie tylko i wyłącznie film. Staram się skupić na pracy i nie wybiegać myślą do momentu, kiedy będzie on skończony. Z drugiej jednak strony miałem oczywiście nadzieję, że efekt pracy będzie dobry i starałem się zrobić wszystko, żeby taki był.

Pojawił się Pan jako aktor u Małgorzaty Szumowskiej w filmie “W imię…”, jest Pan autorem niejednego scenariusza i coraz bardziej rozpoznawalnym reżyserem. W której roli czuje się Pan najlepiej?

W filmie „W imię…” pojawiałem się jako epizodysta. Pracowałem przy nim jako asystent reżysera i współpraca z Małgorzatą Szumowską była po pierwsze bardzo ciekawa, a po drugie bardzo dużo się nauczyłem. Czuję się dobrze zarówno pisząc scenariusz, jak i pracując na planie jako reżyser.

Jest Pan zarówno twórcą scenariusza, jak i reżyserem filmu “Kebab & Horoscope”. Czy podwójna rola okazała się ułatwieniem podczas jego realizacji, czy może wręcz przeciwnie?

Myślę, że szczególnie przy debiucie reżyserowanie własnego scenariusza jest dużym ułatwieniem. Siłą rzeczy reżyser bardzo dobrze wie, o co chodziło scenarzyście. Dzięki temu, że sam pisałem scenariusz, który potem realizowałem, miałem dużo czasu, żeby przygotować się do zdjęć, zrozumieć postaci i zdać sobie sprawę, co jest dla mnie ważne w tej historii.

“Kebab & Horoscope” został niezwykle ciepło przyjęty przez środowisko filmowe za granicą. Tłum na pokazie w Karlowych Warach, nagroda za najlepszy debiut pełnometrażowy na Festiwalu Raindance…jak Pan myśli, co jest elementem zjednującym mu uwagę i sympatię publiczności?

Jest mi to ciężko ocenić. Minęło zbyt mało czasu od momentu, kiedy skończyłem film i nie mam jeszcze takiego dystansu, żeby spojrzeć na niego z zewnątrz. Musi minąć trochę czasu, żebym mógł próbować to oceniać.

Dwójka oszustów udających specjalistów od marketingu w upadającym sklepie z dywanami, którzy wdrażają swój program naprawczy… czy pod powierzchnią wiodącej fabuły widz ma szansę odnaleźć coś jeszcze?

Jako reżyser mam nadzieję, że jak najbardziej, ale to zależy od każdego widza z osobna.

Film to bardziej komedia, czy jednak dramat? Czego mogą oczekiwać widzowie, wybierający się do kina?

Ten film jest filmem absurdalnym, tak jak i życie jego bohaterów. W pewnych momentach ten absurd może bawi, ale w może też być dokuczliwy, czy nawet bolesny. Możemy śmiać się z bohaterów, bo ich życie jest bez sensu i próbują sobie poradzić z tym w nieporadny lub nawet głupi sposób. Po chwili możemy jednak zdać sobie sprawę, że nasze życie nie jest dużo bardziej sensowne, a my sami nie jesteśmy dużo mądrzejsi od tych bohaterów. Niektórych ten film będzie śmieszył, innych nie.

Pana debiut krótkometrażowy – “Opowieści z chłodni” zbierał świetne recenzje. Pierwszy film długometrażowy również. Czy w planach są już kolejne produkcje? Nad czym obecnie Pan pracuje?

Piszę scenariusz ze scenarzystką Kingą Krzemińską. Tytuł roboczy to „Historia pewnego napisu”. Producentem filmu będzie Agnieszka Kurzydło. Obecnie scenariusz rozwijany jest w ramach programu EAVE (European Audiovisual Entrepreneurs).

Debiutu w takim stylu można jedynie pogratulować. Z drugiej strony sukces zawsze wiąże się z pewną presją dotyczącą następnych dokonań… Jakie uczucia teraz Panem rządzą?

Ja się cieszę, że zrobiłem mój pierwszy pełnometrażowy film. I to jest chyba uczucie, które w tej chwili najbardziej odczuwam. Jestem bardzo ciekaw co będzie dalej. I to jest bardziej właśnie ciekawość, niż jakakolwiek presja.

Dziekuję za rozmwę i życzę dalszych sukcesów

 

 

 

 

 

“Kebab & Horoscope” można obejrzeć w ramach 4. edycji Festiwalu Play Poland, w następujących miastach:

10.11 – Sunderland (David Puttam Media Centre)

12.11 – Glasgow (GFT)

13.11 – Edinburgh (Filmhouse Cinema)

15.11 – London (Clapham Picturehouse)

Szczegółowy program pokazów filmów we wszystkich festiwalowych miastach oraz aktualne informacje na temat wydarzeń towarzyszących można znaleźć na stronie: Play Poland Film Festival  i Facebooku

Fotografie © materiały prasowe dystrybutora filmu – Kino Świat

Poleć innym