Projekty

Polska okiem obokrajowca: Zoltán z Węgier

Miejsce mistyczne, gdzie stykają się kultury europejskiego wschodu i zachodu. Kraj Chopina, elektryzującego jazzu i kościołów. A do tego pyszna kuchnia i świetna zabawa w kręgu pogodnych i serdecznych ludzi. Czym ponadto jest Polska w oczach Węgrów i na ile słusznym z węgierskiego punktu widzenia wydaje się być stare polskie porzekadło “Polak Węgier dwa bratanki …”. Opowiada Zoltán Migovics z Szopronu w zachodnich Węgrzech.

Dodaj komentarz

Imię i nazwisko: Zoltán Migovics

Kraj pochodzenia: Węgry

Zawód: Jazzman, akordeonista

Co go łączy z Polską: Przyjaciele, znajomi

Cel pobytów w Polsce: Koncerty, turystyka, przyjaciele

 

Dużo podróżujesz, odwiedziłeś wiele krajów świata. Czym, twoim zdaniem Polska najbradziej wyróżnia się na mapie świata?

Jeśli popatrzeć na Polskę przez pryzmt urbanizacji i architektury nie trudno zauważyć, że jest to miejsce gdzie stykają się dwie kultury – zachodnia i słowiańska. Jeśli mowa o tym co Polskę wyróżnia, to muszę przyznać, że w Polsce jak w żadnym innym kraju czułem się komfortowo, zupełnie jak w domu, do czego w dużej mierze przyczynili się ludzie, których tam spotkałem.

 

Co wiedziałeś o Polsce przed przyjazdem?

Przed pierwszym przyjazdem do Polski w roku 1989, nie wiedziałem zbyt wiele o waszym kraju, może dlatego, że miałem wówczas zaledwie 14 lat. Wstyd się przyznać, ale moje dziecięce wyobrażenia o Polsce związane były z wielkimi targowiskami, z których Polska znana była w okresie transformacji systemowej w Europie Środkowo- Wschodniej po koniec lat 80-tych.

 

Czym jest Polska w oczach przeciętnego Węgra? Czy wyobrażenia te pokrywają się z rzeczywitością?

W  świadomości przeciętnych Węgrów, Polska to kraj przyjazny, z którym łączy nas przeszłość historyczna. Polska to również kraj ludzi, z którymi można świetnie się bawić-  wypić, zjeść, biesiadować i cudownie spędzać czas. Z doświadczenia wiem, że wszystkie te aspekty jak najbardziej pokrywają się z rzeczywitością.

 

Co w Polsce i w Polakach drażni cię najbardziej? 

Nie mogę treściwie odpowiedzieć na to pytanie z tego choćby względu, że podczas pobytów w Polsce zawsze otaczają mnie moi serdeczni przyjaciele Polacy.

 

Co w takim razie najbardziej urzeka cię w Polakach?

Urzekające jest organiczne połączenie dwóch mentalności – zachodnioeuropejskiej i słowiańskiej. Słowiańskość Polaków posiada skłonność do tajemniczości i mistycyzmu, jest nieprzenikniona i pełna zagadek. By nie wdawać się jednak w przynudne filozofowanie, powiem krótko: podoba mi się przyjacielska, pełna ciepła i bezpośredniości atmosfera, która zawsze towarzyszy moim spotkaniom z Polakami.

 

Przez lata historyczno-kulturalnych stosunków z Węgrami, utarło się w Polsce powiedzenie: “Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki”. Jak przedstawia się węgierski punkt widzenia na ten temat?

Myślę, że to powiedzonko jest absolutnie prawdziwe, poprawne i na miejscu.

 

Powiedziałeś, że Polacy jako naród są ludźmi serdecznymi, przyjacielskimi, o pogodnym podejściu do rzeczywistości. Co mógłbyś powiedzieć o Polkach?

Uważam, że Polki to dobre matki, żony i gospodynie domowe, choć w prównaniu z przedstawicielkami innych krajów słowiańskich mają w sobie dużo więcej egocentryzmu i są bardziej wyemancypowane. Myśląc o Polkach, które znam i z którymi łączą mnie przyjacielskie relacje, mogę wyrazić tylko dobre i ciepłe słowa pod ich adresem. Myślę, że Polki to naprawdę fajne i równe kobiety.

 

Polska kuchnia cieszy się w świecie sławą smacznej i różnorodnej. Zgadzasz się z tą opinią?

Polskie jedzenie jest pyszne, mogę to powiedzieć z całą odpowiedzialnością. Nie pamiętam, która z polskich potraw najbardziej mi smakowała, ale wszystko to co jadłem było bardzo smaczne, wyraziste i niepodobne do tego z czym spotkałem się w innych krajach słowiańskich.

 

Jesteś muzykiem, człowiekiem sztuki. Co najbardziej pociąga cię w polskiej kulturze?

Moja przygoda z polską kulturą zaczęła się od Chopina i muzyków jazzowych: Michała Kulentego, Zbigniewa Namysłowskiego i Marka Bałaty, z którym znam się osobiście. Słuchałem ich muzyki przez radio razem z nagraniami jazzmanów amerykańskich. To właśnie oni ukształtowali moje pojęcie o jazzie.

 

Trzy skojarzenia, które rodzi w tobie słowo “Polska”:

Kraków, moi przyjaciele, kościoły.

 

Czy uważasz, że Polska jest krajem atrakcyjnym turystycznie? Jakie miejsca poleciłbyś odwiedzić czytelnikom Link to Poland?  

Tak, Polska jest krajem atrakcyjnym z turystycznego punktu widzenia. Turystom zagranicznym poleciłbym, w pierwszej kolejności zobaczyć Kraków, a potem udać się na wieś i tam zasmakować uroków dobrej, wiejskiej i prawdziwie polskiej kuchni. Jeśli nadarzyłaby się możliwość pojechać w polskie Karpaty, należy ją wykorzystać, a będąc w górach obowiązkowo udać się na wiejską zabawę. Niezapomniane wrażenia gwarantowane!

 

Jakich rad mógłbyś udzielić obcokrajowcom wybierającym się do Polski?  

Nie udzielę w tej kwestii żadnych konkretnych rad, choć jestem przekonany, że najlepszy sposób na poznanie Polski, to mieć w niej dobrych przyjaciół czego i życzę czytelnikom Link to Poland.

 

Dziękujemy za rozmowę!

Poleć innym