Projekty

Polska okiem obcokrajowca: Daniel z Hiszpanii – wolontariusz podczas Euro 2012

Cykl „Polska okiem obcokrajowca” prezentuje sylwetki osób, które mają jakikolwiek związek z Polską lub które odnalazły w Polsce swój drugi dom, bądź swoje ulubione miejsce na wakacje, do którego chętnie będą wracać. Będziemy ich pytać, co ich zaskoczyło i jak jesteśmy postrzegani. Jak Polska różni się od ich kraju pochodzenia? Czy zachowanie ludzi jest odmienne? Poruszymy także szereg innych kwestii. Dzisiaj Daniel z Hiszpanii.

Dodaj komentarz

Imię i nazwisko: Daniel Gomis Compañ

Kraj: Hiszpania

Zawód: Student przedsiębiorczości i zarządzania

Związek z Polską: Wielu przyjaciół z mojego Erasmusa w Słowenii oraz wolontariat na EURO 2012 w Gdańsku.

 

Jaki był cel twojego pobytu w Polsce?

Byłem w Polsce dwa razy. Pierwszy raz zjechałem kraj od północy na południe żeby spotkać się z przyjaciółmi, a drugi raz przyjechałem do Polski jako wolontariusz na UEFA EURO 2012 i spędziłem tam 21 dni.

 

Co najbardziej zdziwiło Cię w czasie wizyty w Polsce?

To, co zdziwiło mnie najbardziej w Polsce to zainteresowanie i wiedza Polaków o moim kraju – Hiszpanii. Nigdy bym nie przypuszczał, że tak wiele ludzi w Polsce uczy się hiszpańskiego lub chciałoby przyjechać do Hiszpanii.

Kolejną rzeczą, która zaskoczyła mnie bardzo był wczesny wschód słońca w lato – ponad trzy godziny wcześniej niż w Hiszpanii.

 

Czym różni się Polska od Twojego ojczystego kraju?

Oczywiście pogoda i język są największymi różnicami. Jak byłem w Polsce we wrześniu pogoda była o wiele lepsza niż sobie wyobrażałem, ale gdy byłem w czerwcu temperatura była bardzo podobna do temperatury w moim regionie w zimę. Język jest zupełnie inny od mojego i niemożliwe było wyłapać więcej niż parę słów bez wcześniejszych lekcji.

Architektura i styl budownictwa jest także inny.

 

Czy słyszałaś coś na temat Polaków przed przyjazdem do Polski? Czy ta opinia się potwierdziła, czy to tylko stereotypy?

Będąc szczerym, nie wiedziałem prawie nic o Polsce i Polakach przed spotkaniem moich polskich przyjaciół. To prawda, że niektórzy ludzie z Zachodniej Europy mają złe wyobrażenia o ludziach ze wschodu, lecz ich wyobrażenia stają się nieprawdziwe, gdy zwiedzą kraje Wschodniej Europy lub spotkają lokalną ludność.

 

Które trzy dania najbardziej Ci zasmakowały?

Bez wątpienia pierwsze miejsce zajmuje żurek, to moja ulubiona potrawa. Następnie bardzo lubię pierogi. I wreszcie zapiekanka, to może brzmieć śmiesznie, lecz to właśnie zapiekanka uratowała mnie późnymi nocami po imprezach…

 

Jakie trzy miejsca w Polsce warto Twoim zdaniem odwiedzić? I dlaczego?

Powiedziałbym: wycieczka dookoła Wrocławia i Stare Miasto w Warszawie i Gdańsku.

 

Czy jest coś szczególnego związanego z Polską lub Polakami, czym chciałabyś się podzielić z innymi?

Byłem w Polsce ponad miesiąc, dzieliłem moje życie z Polakami dłużej niż rok i nigdy nie czułem się jak obcy lub inny wśród nich. Wszystko, co mogę powiedzieć o Polsce to tylko dobre rzeczy. Spędzałem cudowne chwile wśród moich polskich przyjaciół.

 

Czy zamierzasz jeszcze raz odwiedzić Polskę?

Oczywiście, nadal mam pozostaje mi wiele miejsc do zobaczenia i chciałbym odświeżyć dobre wspomnienia z miejsc, które już odwiedziłem.

 

Jak Ci się podobało w Polsce?

Zanim pojechałem jako wolontariusz do Polski na EURO 2012 uważałem, że dziesięć miesięcy na Erasmusie były najlepszym okresem w moim życiu, ale teraz mogę powiedzieć, że EURO 2012 jest najlepszym doświadczeniem jakie kiedykolwiek miałem. Mimo, że było bardzo krótkie to również był to bardzo intensywny czas. Kocham piłkę nożną i ogólnie sport, cieszyłem się czasem spędzonym za granicą, więc bardzo podobały mi się te 21 dni w Gdańsku. I w tym całe sedno, zawsze będę pamiętał rok 2012.

 

Co sądzisz na temat organizacji EURO 2012?

Byłem wolontariuszem innych zawodach w moim rodzinnym mieście takich jak: Volvo Ocean Race czy Mistrzostwa Europy w Koszykówce Mężczyzn, jednak nie da się ich porównać z EURO 2012, ponieważ te mistrzostwa miały o wiele większy rozmach w każdym znaczeniu tego słowa. Wszystko było o wiele lepiej zorganizowane, liczba osób zaangażowanych w organizację EURO 2012 była ogromna i nie widziałem żadnego problemu w mieście. Pamiętam, że zanim pojechałem do Polski przeczytałem jakieś artykuły w gazecie, w których napisano, że niektóre rzeczy nie będą przygotowane na czas i wydawało się, że ludzie nie będą mieć poczucia jedności, lecz ostatecznie miasto i mistrzostwa wypadły świetnie.

 

Jako wolontariusz jaki był twój punkt widzenia?

Czułem się w jakiś sposób „wyjątkowy”, ponieważ reprezentacja Hiszpanii grała w tym samym mieście gdzie ja byłem wolontariuszem. Myślałem, że wielu innych wolontariuszy będzie myśleć o mnie jako kibica, tymczasem większość hiszpańskich kibiców widziało mnie jako „dziwnego pracownika organizacji, która daje zamiast uzyskiwać z tego pieniądze”. Myślę, że obie te rzeczy były prawdą i jestem bardzo szczęśliwy, że byłem częścią turnieju, który ostatecznie wygrał mój kraj.

Co było najbardziej interesujące?

Myślę, że nie da się wybrać tylko jednej rzeczy. Z pewnością mogłem zobaczyć takie wydarzanie od środka, spotkać wiele dobrych ludzi, być za granicą i poznać ludzi z wielu różnych narodowości, być na Mistrzostwach Świata Piłki Nożnej itp. Nie umiem opisać tych wszystkich wspaniałych uczuć tylko w paru słowach.

 

Co pozostanie w twojej pamięci na zawsze?

Nigdy nie zapomnę wielu doświadczeń: ludzi, których miałem okazję poznać, meczy piłki nożnej i niesamowicie wspaniałą atmosferę panującą w mieście, gdzie znaleźli się kibice różnych państw. Zawsze myślałem, że takie międzynarodowe imprezy mogą być nieco niebezpieczne, lecz przez 3 tygodnie wspólnego dopingowania przez kibiców różnych narodowości nie dostrzegłem prawie żadnego problemu. Tłumy ludzi z różnych krajów bawiły się razem, nie było tam miejsca na nienawiść. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że sport i imprezy międzynarodowe są sposobem, by pokazać ludziom, że wszyscy jesteśmy tacy sami.

 

Poleć innym