Styl życia

Polski biznes ze smakiem w Berlinie

Żurki, ogórki, kapusta kiszona, mimo że trafiają w polskie gusta, nie cieszą się uznaniem klienteli międzynarodowej. Jeśli chcesz odnieść sukces w gastronomii, musisz oderwać się od stereotypu. By zainspirować polskich przedsiębiorców, Piotr Nowak pokusił się o przedstawienie lokali rodaków, którym udało się oczarować wymagające podniebienia mieszkańców Berlina – miasta, które ostatnimi laty ściąga światową awangardę kultury.

Dodaj komentarz

Przykładem polskiego sukcesu jest „Restaurant Breslau”. Właściciel i szef kuchni lokalu, Sebastian Rusin, mówi,  że największym wyzwaniem okazało się dobranie takiego menu, by przyciągnąć klienta zarówno polskiego, jak i niemieckiego. Wiele potraw, które w Polsce mają wiernych fanów, nie przypadło gustom tubylców. Trafionym posunięciem było postawienie na wysokiej jakości produkty. Hitem stały się fantazyjne nadzienia pierogów z łososiem, grecką fetą lub ze szpinakiem w sosie sezamowym. „Restaurant Breslau“ jest obecnie jedną z najchętniej odwiedzanych polskich restauracji w Berlinie.

Podobną drogę obrali Państwo Bojarzyńscy, właściciele kawiarni „Kafee Kredenz“. Wystrój nawiązujący do okresu przedwojennego wyróżnia kawiarnię od konkurencji już na wstępie. Można tu usiąść i skosztować wyśmienitych ciast, napić się kawy lub herbaty i zapomnieć o zgiełku wielkiego miasta. Klimat „Kredenz” doceniają nie tylko miejscowi ale również turyści, którzy oczarowani kafejką, chętnie sięgają po portfele i nie narzekają na ceny. Wielu z nich ze zdziwieniem odkrywa, że to polska kawiarnia. „Kafee Kredenz” została wyróżniona przez wydawnictwo „Jahreszeiten Verlag“ i przedstawiona w międzynarodowym magazynie dla smakoszy „Der Feinschmecker“.

Na wieczorne szaleństwo warto z kolei skierować kroki do klubu Hard Rock 2, gdzie zza baru powita nas Włodek „Wladi“ Lach. Tu nie przychodzi się na pogaduchy, ale odetchnąć duchem miasta. Berlińska scena muzyczna jest już legendarna, popytu na kluby z pomysłem więc nie brakuje. W Hard Rock 2 posłuchać można mini koncertów, jam sessions, klasyki rocka. Z muzykami, licznymi także wśród gości lokalu, można nie tylko podyskutować, ale nawet zagrać. Reklamą miejsca są też plakaty i obrazy Wladiego, których można szukać na Facebookowej stronie “Hard Rock 2”.

Od wykwintnej restauracji, przez klimatyczną kafejkę aż po awangardowy klub, berlińscy gastronomowie przypominają, że liczy się nie tylko kuchnia, ale też pomysł na biznes. Zamiast stawiać wyłącznie na polskie smaki, postawmy na polską gościnność. Niech stanie się naszą marką.

 

Autor: Piotr Nowak
Fotografia © Marzena Nowak

Poleć innym