Wywiady

Polski Ośrodek Naukowy UJ w Londynie – wywiad z prof. Arkadym Rzegockim

Arkady Rzegocki jest politologiem, profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz kierownikiem projektu Polski Ośrodek Naukowy UJ w Londynie.

Dodaj komentarz
Jak powstał PON UJ w Londynie? Skąd pomysł na takie centrum edukacji?

Londyn, a raczej tzw. „złoty trójkąt” – Oxford, Cambrige to jedno z najważniejszych centrów edukacyjnych i naukowych w świecie. Wielka Brytania zajmuje drugie miejsce pod względem internacjonalizacji studiów po Stanach Zjednoczonych i z tego powodu w Londynie, czy Cambrige swoje filie mają znakomite uczelnie amerykańskie.

Po drugie – Polacy są obecni w Wielkiej Brytanii stale od 1940 roku i była to obecność tak duża – ponad 200 tys. polskich żołnierzy i ich rodzin – że spowodowała, że Wielka Brytania wydała w 1947 r. jedyną w swej historii ustawę dotyczącą jednej mniejszości narodowej, właśnie Polaków.

Jednak tamtą emigracje nie da się porównać z masową obecnością Polaków po naszym wejściu do UE. Obecnie w Wielkiej Brytanii mieszka największa ilość Polaków w ogóle w historii, szacowana jest na ok. 800 tys. do miliona osób, a język polski stał się drugim najczęściej używanym językiem w Wielkiej Brytanii. Ta emigracja wymaga również większej obecności i aktywności polskich instytucji. Dzięki temu Polska powinna zacząć być bardziej obecna w świadomości Brytyjczyków i kojarzyć się nie tylko z polskimi produktami żywnościowymi, które są już wszędzie dostępne, ale także z jakimiś instytucjami, miastami, polską kulturą, nauką. Uniwersytet Jagielloński może Polakom na Wyspach i Brytyjczykom zaimponować nie tylko swoją przeszłością, ale również współczesnymi osiągnięciami.

Po trzecie chcemy współpracować z zasłużonymi emigracyjnymi instytucjami, stowarzyszeniami. Pomóc w przerzuceniu mostu pomiędzy „starą” i „nową” emigracją, a następnie między Polską i Wielką Brytanią. Nawiązaliśmy, więc współpracę z zasłużonym Polskim Uniwersytetem na Obczyźnie, z Ogniskiem Polskim, Polskim Ośrodkiem Społeczno-Kulturalnym, Polską Misją Katolicką, Fundacją Grabowskiego.

PON UJ jest projektem wspieranym głównie przez polski MSZ, dzięki któremu udaje się w Wielkiej Brytanii realizować wiele cennych inicjatyw.

 

Czy próbujecie Państwo zaangażować Brytyjczyków w wydarzenia organizowane przez PON UJ?

Plan jest taki, by do Brytyjczyków dotrzeć przez ich polskich znajomych, poprzez polską emigrację. Wiele badań pokazało, że Brytyjczycy najczęściej przyjeżdżają do Polski, dlatego, że zaprosili ich tu polscy przyjaciele, albo polscy znajomi zachęcili ich do przyjazdu. Chcielibyśmy by podobnie było z obecnością różnych projektów Uniwersytetu Jagiellońskiego w Londynie, czyli by Polacy przyprowadzali swoich brytyjskich przyjaciół na nasze wydarzenia, a z czasem by coraz więcej Brytyjczyków, czy osób różnej narodowości, które w Wielkiej Brytanii mieszkają, zaczęło studiować na UJ.

 

Czy projekty organizowane przez PON UJ w Londynie mają na celu wyłącznie promocję polskiej nauki?

Chcielibyśmy, by projekt PON UJ stał się wizytówką polskiej nauki, ale bardzo szeroko pojętej – poprzez promocje języka polskiego, naszej historii, poprzez pracę edukacyjną. Krok po kroku budujemy naszą obecność w Londynie. Najpierw były to jedne studia podyplomowe „Polsko-brytyjskie partnerstwo strategiczne w UE i NATO” realizowane przez Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ we współpracy z PUNO. W zeszłym roku, dzięki wsparciu z MSZ, mogliśmy zaproponować studentom kolejne studia podyplomowe prowadzone przez Wydział Polonistyki i PUNO, pod kierownictwem prof. Władysława Miodunki, „Nauczanie języka i kultury polskiej, jako drugich”. Czyli studia podyplomowe dające uprawnienia do bycia nauczycielem języka polskiego, jako języka obcego. Studia prowadzone są na bardzo wysokim poziomie, uczą nowoczesnych metod nauczania, zgodnie z zasadą, że najważniejszym zadaniem nauczyciela jest nie zniechęcić do uczenia się przedmiotu. Język polski jest ponoć najtrudniejszym językiem, więc jest to wielkie wyzwanie zarówno dla polskich nauczycieli i dla polskich rodziców mieszkających zagranicą.

W zeszłym roku wystartowało również seminarium doktoranckie dla osób, które piszą doktoraty na różnych uczelniach, które chciałyby się spotykać i  mieć wzajemne forum do wymiany opinii, okazję do spotkań z polskimi naukowcami, czy też chciałyby poszerzyć swoje prace doktorskie o polskie wątki.

 

Czy Brytyjscy doktoranci również przychodzą do PON UJ i szukają jakiś polskich tematów? co ich najbardziej interesuje?

Tak, jak mówiłem otwieramy się na brytyjski rynek krok po kroku. Najważniejsza jest dla nas polska emigracja i ta stara, i ta nowa – staramy się być takim pomostem między tymi dwoma pokoleniami, a w drugiej kolejności chcemy zainteresować nasza działalnością również Brytyjczyków. Oczywiście najłatwiej przyciągnąć ich na imprezy organizowane w języku angielskim i temu mają służyć, cieszące się coraz większym prestiżem, Wykłady Jagiellońskie. Do ich prowadzenia udało nam się zaprosić bardzo wybitne postacie, począwszy od obecnego rektora Cambrige prof. Sir Leszka Borysiewicza, poprzez ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce Charlesa Crowforda, Ambasdora RP w Londynie Witolda Sobkowa, wybitnego geopolityka Przemysław Żurowskiego vel Grajewskiego, wybitnego historyka Adama Zamoyskiego, szefa NCN prof. Andrzeja Jajszczyka czy dyrektora Studiów Polskich, świeżo utworzonych w Oksfordzie, dr Mikołaja Kunickiego. Staramy się by raz w miesiącu, raz na półtora miesiąca takie właśnie znaczące wydarzenie miało miejsce. Jest to na tyle fajne, że kiedy wykład prowadzi rektor Cambrige to oprócz emigracji przychodzą akademicy, kiedy naszym gościem był Pan Witold Sobkow to przyszli przedstawiciele wielu ambasad, by posłuchać co polski ambasador ma do powiedzenia.

Poza tym prowadzimy kurs języka polskiego pod nazwą „Żywa pracownia języka i kultury polskiej”. Staramy się przyciągnąć tych, którzy mają polskie korzenie, którzy znają już trochę język polski i chcieli by go podszkolić a także poznać polską kulturę polskie zwyczaje.

Dwa razy organizowaliśmy również Szkołę Letnią dla osób z Wielkiej Brytanii. W tym roku mogły w niej wziąć udział tylko osoby, które urodziły się już poza granicami Polski. Jest to głównie szkoła dla osób dorosłych, które robią doktoraty, studiują. Chcemy pielęgnować ich fascynacje naszym krajem, poprzez pokazanie współczesnej Polski. Uczestnicy mieli okazję odwiedzić polskie instytucje: m.in. stowarzyszenia, Parlament, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, UJ, organizacje charytatywne, czy think-tanki, by dać im jednocześnie okazję do nawiązania kontaktów, które będą mogli kontynuować.

W tym roku w naszej szkole letniej uczestniczył np. praprawuk Andrzeja Małkowskiego – założyciela Harcerstwa Polskiego, który sam jest harcerzem oraz wybitnym, młodym kompozytorem. Była również Katy Carr, która wydała płytę „Paszport” inspirowaną polską historią. Te dwie osoby poprowadziły śpiewanie polskich pieśni w Londynie z okazji Święta Niepodległości, a Katy Carr na drugi dzień była honorowym gościem wspólnego śpiewania na Rynku Głównym w Krakowie.

 

Kto przychodzi do PON UJ? Jak duże jest zainteresowanie Polaków działalnością ośrodka?

Udaje się nam przyciągać i starą i nową emigrację. To bardzo istotna kwestia, bo niestety wśród Polaków istnieją podziały, spora doza nieufności, a wynika to także z faktu, że nowa emigracja nic nie wie na temat starej emigracji oraz historii Polaków w Wielkiej Brytanii po 1940 roku. Dlatego też staramy się by wszystkie nasze kursy miały element dotyczący historii polskiej emigracji i z tego powodu nasze zajęcia prowadzimy w historycznych budynkach np. w Ognisku Polskim – najstarszym polskim klubie, albo w Instytucie Sikorskiego. To niezwykłe uczucie uczestniczych w wykładach w sali gdzie znajduje się historyczna Enigma i sztandar, który powiewał na Monte Cassino. I okazuje się, że tylko 2 osoby z 25 biorących w kursie były w tych budynkach wcześniej.

W tym celu również przygotowaliśmy Wirtualną Mapę Polskiego Londynu i 9 krótkich filmów z Kasią Maderą, najbardziej znaną dziennikarką polskiego pochodzenia w Wielkiej Brytanii, która prowadzi wiadomości i bardzo poważne wywiady w BBC World. Kasia oprowadziła nas po Londynie pokazując dziewięć miejsc związanych z polską historią. To są 2-3minutowe filmiki dostępne w internecie, które są wykorzystywane na zajęciach zarówno w szkołach sobotnich, jak i w Polsce na niektórych uczelniach.

Trzecia rzecz jaką w tym roku przygotowaliśmy to lekcje dla szkół sobotnich na temat najnowszej historii Polski. Okazuje się bowiem, że współczesna młodzież prawie nic nie wie o tym co się działo w Polsce po 1945 r.

 

Wiele wiemy o działalności Polaków we Francji, o Paryskiej Kulturze. Napisano też wiele tekstów na temat żołnierzy, którzy wyemigrowali do Londynu, ale niewiele mówi się o literatach, pisarzach, twórcach londyńskiej emigracji. Czy zamierzacie Państwo zająć się tym tematem, by przybliżyć go Polakom?

Tak rzeczywiście. Dr Paweł Chojnacki zwracał na to wielokrotnie uwagę, że my tego polskiego Londynu właściwie nie znamy tzn. Londynu kulturalnego, literackiego. Kilka osób przebiło się do naszej świadomości, jak np. Marian Hemar, czy Tymon Terlecki, ale większość pisarzy ciągle pozostaje nieznana szerzej polskiej inteligencji i staramy się ten temat przybliżyć.

Po pierwsze udało nam się zorganizować cykl konferencji „Rycerze Wolności” – najbliższa taka konferencja odbędzie się 30 listopada w Londynie. Będzie dotyczyć działalności współczesnych polskich naukowców w Wielkiej Brytanii i będzie kontynuacją poprzedniej koferencji, która dotyczyła polskich naukowców i ich dorobku naukowego w przeszłości. Materiały z obu tych konferencji złożą się na książkę. Zresztą część tekstów jest już dostępna na naszej stronie internetowej. Zaprzyjaźniony Klub Jagielloński poświęcił całą tekę „Pressji” polskiemu Londynowi.

Oprócz tego Muzeum Historii Polski przygotowuje dużą wystawę na wrzesień – październik 2014 pt. „Londyn – stolica Polski”, która najpierw zostanie zaprezentowana w Warszawie, a potem miejmy nadzieję w Londynie.

Z inicjatywy dr Pawła Chojnackiego w Krakowie zorganizowano również wystawę poświęcona Zygmuntowi Nowakowskiemu, postaci niezwykle ważnej dla tego miasta, a jednocześnie zapomnianej. I takich osób w historii polskiego Londynu jest bardzo dużo. Z pewnością będziemy starali się przybliżyć je Polakom.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

 

Fotografia © Michał Lepecki / Agencja Gazeta

Poleć innym