Konkursy

Wyniki konkursu „Tuwimować mi się chce”

W tym roku nasze hasło „Tuwimować mi się chce” trafiło na portale polonijne oraz społecznościowe w wielu miejscach na świecie!

Dodaj komentarz

Korespondencyjny Klub Literacki Młodej Polonii ( KKLMP) ma przyjemność ogłosić wyniki Konkursu Poetyckiego 2013! W tym roku nasze hasło „Tuwimować mi się chce” trafiło na portale polonijne oraz społecznościowe w wielu miejscach na świecie!

Na konkurs zostało przysłanych około 100 wierszy młodych poetów mieszkających w Holandii, Luksemburgu, Belgii, Ukrainie, Szwecji, Irlandii oraz USA. Jury w składzie: Agnieszka Steur (pisarka), Waldemar Pankiw ( PNKV) oraz Aneta Noworyta (pisarka) wyłoniło 9 finalistów w trzech kategoriach wiekowych. Jury wstrzymało się od przyznania nagrody 2 i 3 w najstarszej kategorii wiekowej z powodu niewystarczającej ilości otrzymanych poezji. Wszystkim uczestnikom gratulujemy z całego serca i doceniamy Wasz wysiłek! To, że nie zostaliście wyróżnieni w tym konkursie nie oznacza, że Wasze wiersze prezentowały niski poziom i że nie macie szans na wygraną w przyszłych kompetycjach poetyckich!

Zachęcamy więc do dalszej pracy i rozwijania talentu oraz do częstego kontaktu z literaturą polską!

UWAGA: rozdanie nagród i dyplomów odbędzie się w SPK w Hadze, 8 czerwca 2013. Dokładny adres i godzina zostaną podane w późniejszym terminie na stronie: www.anetanoworyta.blox.pl

Wszystkich uczestników z okolic zapraszamy do Hagi. Laureaci z dalszych zakątków świata otrzymają nagrody i dyplomy pocztą.

 

Oto wyniki:

Zwycięzcy w przedzialne wiekowym 6-9lat

I MIEJSCE – Kacper Głogowski, 9 lat, Haga, Holandia
II MIEJSCE – Jessica Jurczak, 8 lat, Haga, Holandia
III MIEJSCE – Wiktoria Mahoney, 9 lat, Fort Collins, USA

 

Zwycięzcy oraz wyróżnieni w przedzialne wiekowym 10-13lat

I MIEJSCE – Sara Rubin, 13 lat, Bruksela, Belgia
II MIEJSCE – Natalia Mahoney, 13 lat, Fort Collins, USA
III MIEJSCE – Oliwia Witek, 11 lat, Haga

Wyróżnienia
Zuzanna Korba, lat 12, Älta, Szwecja
Kamil Adams, 11 lat, Luksemburg

 

Zwycięzcy w przedzialne wiekowym 14-16lat

I MIEJSCE – Marcelina Szuba, 16 lat, Luksemburg

 

OTO NAGRODZONE WIERSZE:

 

I MIEJSCE – Kacper Głogowski, 9 lat, Haga – „Lokomotywa”

 

Stoi na rynku lokomotywa.

Cicha niewielka i odpoczywa.

I już nie sapie, ani nie dmucha.

Żar wcale nie płynie

Z głębi jej brzucha.

Para nie syczy, nie rusza tłoków,

Co nieruchome tkwią z obu boków.

Nic nie zagwiżdże, ni nie zaświta.

Brak jest wagonów, i nie ma torów

I na palaczy brak amatorów.

Bo teraz era jest elektryka,

Która nie smrodzi, ani nie dymi,

Już nie potrzeba wody, ni węgla,

Czyste powietrze, hałasu nie ma.

Nie będzie sapać, ni nie zagwiżdże,

Lokomotywa wsłuchana w ciszę.

To już zabytek, lecz jest mi szkoda.

Znikła kolei dawna uroda.

Stoi na rynku w mieście Chorzowie,

Bo tam fabryka ich była bowiem.

 

II MIEJSCE – Jessica Jurczak, 8 lat, Haga„Kotek Kłopotek”

 

Kto to taki?

Kotek mały.

Psoci zawsze przez dzień cały.

Wstaje rano,

pije mleczko

aż się z garnka trzęsie wieczko.

Wąsy w mleku upaprane,

pije mleczko ukochane.

Po śniadaniu ma robotę.

Myszy goni na piechotę.

Pani sobie kotka chwali.

Nikt na myszy się nie żali.

Taki to jest sprytny kotek,

sympatyczny nasz

Kłopotek!

 

III MIEJSCE – Wiktoria Mahoney, 9 lat, Fort Collins (USA) – „OJEJ!”

 

Raz w zimową sobotę

Śnieg wymieszał się z błotem,

Bałwan się stopił w kałużę

Tylko kapelusz został na górze.

Śpiew ptaków rozbrzmiał w okolicy,

Krokusy rozkwitły przy ulicy.

Zdjęłam czapkę i rękawiczki,

Słońce świeciło do doniczki,

Spadł cieplutki kapuśniaczek,

Po nim świat zapachniał inaczej;

Pachniało jak trawa i ziemia!

Moja doniczka nagle drgnęła.

Patrzę, aż się przestraszyłam!

A w niej siedzi cudna dziewczyna

W sukni różowej w kwiatki

I podaje mi bratki!

– Kim jesteś? – zapytałam jej.

– Jestem wiosną – odparła.

– Ojej!

 

Zwycięzcy oraz wyróżnieni w przedzialne wiekowym 10-13lat

I MIEJSCE – Sara Rubin, 13 lat, Bruksela – „Kołysanka Kokosanka”

 

Białe futro mokry nosek,
to jest cały mój Kokosek.
Zwinny,sprawny chociaż mały,
to przyjaciel doskonały.

Budzi rano,miałczy drapie,
by go głaskać na kanapie.
A gdy pora na śniadanie,
przy lodówce Kokos staje.

Rule-bule piruety,
dla jedynej swej saszety.
Kociak bawi nas czaruje,
bo Feliksa preferuje.

Po jedzeniu pełen brzuszek,
Koko zwija się w kłębuszek.
Niezbyt duży,niezbyt mały.
Okrąglutki jest on cały.

Oczka mruży grzecznie leży,
bo czas drzemki się należy.
Lecz gdy noc czarna nastanie,
kot zaczyna polowanie.

Myszy nie zna kot domowy,
więc zaczyna inne łowy.
Stary kapeć guzik mały,
to łów prawie doskonały.

Kot nad koty król zabawy,
To jest mój Kokosek biały.
Gwarantuje, że na świecie,
drugiego takiego nie znajdziecie.

 

II MIEJSCE – Natalia Mahoney, 13 lat, Fort Collins, USA – „Chomik Oskar”

 

Był sobie raz chomik Oskar,

Co marzył, żeby uciec.

Robił się coraz smutniejszy

Minuta po minucie.

Marzył o dalekich podróżach,

Bo przygoda mała czy duża

Lepsza jest niż patrzenie na świat

Zza szarych, metalowych krat.

 

Aż razu pewnego wieczorem

Drzwi klatki stanęły otworem!

Oczom nie wierzył przez chwilę

Lecz chwycił walizkę i wybiegł.

Spełni się jego marzenie!

Popłynie statkiem po Renie!

W Australii pogłaszcze koalę!

Przeprawi się przez Saharę!

Zobaczy wody Niagary!

Wypuści się na safari!

Skosztuje burrito w Meksyku

I zmoczy nogi w Bałtyku!

 

Wędrował dzielnie nasz chomik

Przez ogród, ulicę i chodnik.

Przed nocą dotarł do lasu

I myśli: to trwa tyle czasu!

W dodatku nie wziąłem na drogę

Ze sobą żadnych zapasów!

A tu nie ma nic tylko drzewa!

Ni marchewki, ni pestki, ni chleba!

Niebezpieczeństwa są wszędzie,

Spać w nocy na pewno nie będę!

A może by…wrócić do domu?

Nie sprawię kłopotu nikomu,

Tam ciepło i sucho, i ładnie,

Tam czeka z jedzeniem ktoś na mnie.

Może już dość tej wycieczki

Zdecydował nasz chomik w łateczki.

 

Znowu siedział w klatce i marzył,

Lecz już nigdy się nie odważył

Z niej zwiewać, bo wiedział że

W domu nigdy nie będzie mu źle.

 

 

III MIEJSCE – Oliwia Witek, 11 lat, Haga„Moje marzenia”

 

Czasami tak sobie myślę,

Czemu marzenia nie mieszczą się w tornistrze?

 

Czemu nie mieści się wyspa egzotyczna

I przygoda fantastyczna?

 

Czemu nie wejdą tam piękne kwiatki,

Takie jak róże, tulipany i bratki?

 

Dlaczego nie mieszczą się małe szczeniaczki

Oraz kotki, króliczki i inne słodkie zwierzaczki?

 

Czemu nie mieści się wielki basen i …

I właśnie tak sobie myślę czasem.

 

 

WYRÓŻNIENIA 

Zuzanna Korba, lat 12, Alta ( Szwecja) – „Wieczorne Opowieści”

 

Chodź braciszku tutaj do mnie,

bo ja kocham cię ogromnie.

Ja opowiem ci bajeczki,

które znam z mojej książeczki.

 

O murzynku co go wciąż wołała mama,

i o Zosi co mówiła „ja sama”.

O dwóch Grzesiach, z których jeden piasek gubił,

a drugi wciąż kłamał, bo lubił.

 

Pojedziemy lokomotywą, z której para bucha,

włączymy „Ptasie Radio”,bo go lubię słuchać.

Pomożemy wyciągnąć dziadkowi wielką rzepkę,

bo przyda im się ktoś na przyczepkę.

 

Jesteś już śpiacy mój mały łobuzie,

idź umyć swoje rączki i buzię.

Jutro opowiem ci inne bajeczki,

i oddam wszystkie Tuwima książeczki.

 

Mnie już przybliża każdy rok,

do zakochania jeden krok.

Bo teraz już po nocach śnię,

Że pierwszy raz me serce drgnie.

 

Kamil Adams, 11 lat, Luxemburg

 

Moja Droga!

Chciałbym ci podziękować

Za to szczęście, które mi dajesz.

Uwielbiam spotykać się z tobą w sklepie,

Chodzić z tobą do szkoły i na wycieczki.

Lubię twoją słodkość i gorzki charakter.

Po prostu kocham cię…

Pyszna czekolado!

 

Zwycięzcy w przedziale wiekowym 14- 16 lat. ( Z powodu małej ilości wierszy w tej kategorii wiekowej, Jury postanowiło przyznać tylko jedną nagrodę.)

I MIEJSCE – Marcelina Szuba, 16 lat, Luxemburg – „Pioryny i efekty dźwiękowe”

 

Powiedzieli mu, napisz piosenkę

Symfonię na pięć miesięcy

Grał ją do września

Aż brudna woda

Zmyła nuty co do ostatniej

I nagle był artystą

 

Powiedzieli mu, bądź szczęśliwy

Więc uśmiechał się aż go rozbolała twarz

I mięśnie go paliły

Śmiał się tak mocno, że płakał

Aż zachrypł i zasłabł

I nagle był szczęśliwy

 

Powiedzieli mu, bądź Kennedym

Lincolnem Garfieldem McKinleyem

Więc przytaknął uroczyście

I wszyscy się topili

W sprawiedliwości i zachwycie

I nagle był martwy

 

Kiedy pociągnął za spust

Spojrzał w brzydkie nieba

I umarł jako Mercury Cobain

Lucker The Rev w uniesieniu i przekorze

Bo był jedyny w swoim rodzaju

Ubrany w bieliznę siostry

 

By być oryginalnym, mrucząc

Bóg umarł i czemu ja

By być tragicznym buntownikiem

Prawie się przez to poczuł sławnym

To był właśnie dzień, w którym

Wszyscy mieli to w nosie

 

Bo jeśli nie był artystą

To musiał być szalony

A my się go pozbyliśmy co za ulga zostało jeszcze tylko 6.999.999.999

Poleć innym