Wybitni Polacy

Polacy są kreatywni, pracowici i ukierunkowani na osiągnięcie sukcesu

Wywiad z Radkiem Prończukiem, laureatem Nagrody Polak Roku w Holandii 2012, w kategorii Biznes.

Dodaj komentarz

Czym Polacy według Ciebie dają się zauważyć w Holandii?

Pracowitością, kreatywnością a przede wszystkim tym, że są ukierunkowani na osiągniecie sukcesu w kraju tulipanów. Młodzi Polacy – a o nich myślę – którzy przyjechali ostatnio do Holandii, inwestują swój wolny czas i pieniądze tak, by ich przyszła sytuacja na rynku pracy była lepsza. Znam młodych, ambitnych ludzi (również moich pracowników), którzy po całym dniu pracy wieczorami chodzą na intensywne lekcje holenderskiego. To tylko świadczy o ich zawziętości i ambicji. Holendrzy takie postawy bardzo doceniają i szanują.

Jak zareagowałeś na wiadomość o przyznaniu tytułu Polaka Roku 2012?

To dla mnie zaszczyt i wyróżnienie lecz w firmie przyjęliśmy ten tytuł jako nagrodę dla, tak naprawdę,  wszystkich osób współtworzących FIRE STOP Holland. A są to zarówno Polacy jak i Holendrzy. Bez nich wszystkich nasza firma nigdy by się tak szybko nie rozwinęła, a ja nie otrzymałbym statuetki Polonusa Roku 2012.

Czym zachęciłbyś Polaków do startowania w podobnych konkursach organizowanych wśród Polaków na świecie?

Na pewno to doskonała promocja dla firmy. Ale co wydaje mi sie ważniejsze to to, że dzięki tego typu inicjatywom nasz wizerunek jako Polonii się ociepla. Szczególnie ważne jest to tu i teraz w Holandii, gdzie perspektywa kryzysu i rosnące bezrobocie powodują, że gospodarze kraju do którego przyjeżdżamy, zamykają się na nowo przybyłych, których postrzegają jako potencjalne zagrożenie. Ważne jest, aby został wysłany wyraźny przekaz, że firmy działające na terenie Holandii przyczyniają się do rozwoju tego kraju, płacą w Holandii podatki, a pracownicy to nie tylko Polacy, ale również Holendrzy.

Co zmieni wygrana w Twoim życiu?

Raczej niewiele. Zamierzam dalej robić to samo, może jedynie z przeświadczeniem, że to co robię jest pozytywnie odbierane. Cieszyłbym się bardzo gdyby przyznana mi nagroda zachęciła innych Polaków do otwierania własnych firm tu w Holandii również w tych sektorach rynku, które teoretycznie są „zarezerwowane” tylko dla rodowitych Holendrów. A są to celowo tworzone biurokratyczne bariery, które są jak najbardziej do przezwyciężenia. To tylko kwestia cierpliwości i wytrwałości. Najtrudniej jest zrobić ten pierwszy krok. Według mnie kryzys to właśnie doskonały czas na otwieranie własnego biznesu. Konkurencja boi się gwałtownych ruchów, ogranicza zatrudnienie, a ty nie masz nic do stracenia.

Jakie masz przyszłe plany związane z życiem zawodowym i osobistym?

W życiu zawodowym to oczywiście priorytetem jest dalszy rozwój FIRE STOP Holland. Myślę tu o utrzymaniu wzrostu obrotów i zatrudnienia. A biorąc pod uwagę obecną sytuację ekonomiczną na rynku budowlanym, to będzie to spore wyzwanie w nadchodzącym roku. A prywatnie? W czerwcu przyszłego roku będę obchodził „typowo” holenderską rocznicę ślubu – 12,5 roku. Dla Polaków jest to rocznica raczej abstrakcyjna, ale dla Holendrów to sprawa śmiertelnie poważna – polowa 25-lecia. Będę musiał coś wymyśleć, żeby moja żona i holenderska część rodziny nie była rozczarowana. Całe szczęście mam jeszcze pół roku … ha ha.

Czy jest coś szczególnego czym chciałbyś podzielić się z osobami odwiedzającymi nasz portal? 

W Internecie brakowało portalu, na którym w łatwy, nowoczesny i interesujący sposób przekazane byłyby informacje o Polsce i o Polakach mieszkających  za granicą. To fantastyczne, że ktoś wpadł na taki pomysł i z zapałem go realizuje.

Jakie główne wyzwania stawia konkurowanie na rynku wąskiej grupy firm instalacyjnych, na którym działa FIRE STOP? 

Odpowiedź jest bardzo prosta. Starać się być o krok przed konkurencją. Z jednej strony być „na bieżąco”,  jeśli chodzi o nowinki techniczne,  a z drugiej strony pilnować kosztów tak, aby pozostać atrakcyjnym cenowo. Jeśli dodamy do tego nasz polski wrodzony talent do  załatwiania spraw, które dla przeciętnego Holendra są „nie do załatwienia”, a na pewno nie w tak krótkim terminie, spowoduje to, że w Holandii nie może sie nam, Polakom, nie udać!

Jak spędzisz nadchodzące święta?

Wyjeżdżamy na typowo polskie, rodzinne święta w góry do Ustronia k/ Wisły. Jest to fantastyczne miejsce dla osób szukających oddechu oraz dla tych którzy aktywnie spędzają wolny czas – spacery, narty, rower. Staram się być tam przynajmniej raz w roku. Szczerze polecam www.ustron.pl. Mój holenderski wspólnik był tam już parę razy i ciągle wraca!

 

Konkurs Wybory Polaka Roku w Holandii organizuje Fundacja Polonus.

Poleć innym